Jagoda Malinowska malarstwo

W mojej pracy malarskiej zależy mi na ukazaniu tradycyjnych plastycznych wartości, w których warsztat jest równie istotny, jak koncepcja. Odwołuję się tutaj do realistycznych przedstawień, wzorując się na XIX- i XX-wiecznych mistrzach. Moja praca malarska jest bardzo tradycyjna w swej formie i uważam, że jest to odpowiednie do prezentowanych tam treści.

Technika malarska

Przy tworzeniu obrazów posiłkuję się fotografią, niemniej jednak nie zależy mi na odwzorowaniu zapisu cyfrowego. Korzystam z niego jako swego rodzaju współczesnego notatnika, który pozwala na zbieranie dużej ilości informacji wizualnych w krótkim czasie.
Seria obrazów przedstawi „podszewkę” dobrobytu, zwracają uwagę na nierównomierne dystrybuowanie dóbr. W zaułkach zachwycających metropolii kryją się biedne dzielnice, zrujnowane przedmieścia, zniszczone budynki bez szans na odzyskanie bądź zyskanie świetności. Ich mieszkańcy różnie radzą sobie z tą sytuacją. Na każdego z nich zniszczone miasto działa w nieco odmienny sposób – jedni popadają w depresję, drudzy w odrętwienie, jeszcze inni próbują się zeń wydostać lub po prostu dostosowują się do okoliczności. W tym cyklu poruszam także temat konfliktu człowieka z przyrodą wypieraną w procesie industrializacji.

Na pierwszym z obrazów ukazałam kominy chłodnicze. Pozornie harmonijnie wkomponowują się w krajobraz. Z ich głębi wydobywać mogłaby się niezagrażająca środowisku para wodna, mimo to pozostają częścią elektrowni. Fascynują swym ogromem, majestatycznie dominują nad okolicą. Każdy element obrazu zdaje się mieć z góry narzucone miejsce i  ustalony dopuszczalny rozmiar określony przez człowieka. W istocie, dzieła człowieka można by postrzegać jako miarę jego potęgi. Lecz czy świadczą one o jego wielkości czy raczej małości, jego wytwory zrodzone są z mądrości czy z intelektu? Nie sposób przecenić rozwoju techniki; nie wolno jednak zapominać, że siły nie rozkładają się równomiernie – natura przegra w starciu z bezwzględnie opanowującą świat industrializacją. Zaprezentowane „harmonijne” współistnienie zdaje się być jeśli nie utopią, to mrzonką.

Kolejny obraz to portret młodego mężczyzny na tle podupadającego budynku. Siedzi na parapecie, spoglądając w okno. Nie jest to jednak zaciekawione spojrzenie, lecz zaduma. Mieszkanie, czy raczej rudera, nie jest dla niego schronieniem ani komfortową przestrzenią, która pozwala znaleźć wytchnienie. Mężczyzna zdaje się być zagubiony i zdezorientowany, z jednej strony pokój, gdzie się znajduje, jest karykaturą domu; z drugiej pejzaż za oknem, z kominami w głębi, nie jest bardziej przyjazny. Nie ma tu dwóch opozycyjnych światów: czystej natury i doskonałej urbanizacji. Łąka jest miejscem na postawienie elektrowni, budynek przypomina squat, a nie przytulne mieszkanie. Warto zwrócić uwagę, że i kompozycja obrazu może być odczytana w warstwie symbolicznej – usytuowanie mężczyzny na głównym planie podkreśla jego rozdarcie między dwoma nieprzystającymi, ścierającymi się i współistniejącymi rzeczywistościami. Nie wiadomo, gdzie człowiek jest tak naprawdę u siebie. Jest spoiwem łączącym naturę i kulturę, ponosi jednak konsekwencje swej unikalnej pozycji.

Na następnym obrazie z cyklu widzimy przechadzającą się dziewczynę. Pomimo młodego wieku wydaje się być pozbawiona energii, kroczy z pochyloną głową. Nie zwraca najmniejszej uwagi na zdewastowany budynek, który mija, ani na roślinność powoli zarastającą jej ścieżkę. W dzielnicach oddalonych od centrum miasta nierzadko spotkać można taki widok. Zaniedbanie zdaje się być wpisane w ich istnienie, spowszedniało i nie wywołuje w mieszkańcach już nic poza biernością. Przyzwyczajenie potęguje obojętność, od lat czy dziesięcioleci niewiele się zmienia. Zniszczenie postępuje, przyroda niespiesznie wdziera się w wolną przestrzeń. Czy postęp zawsze pociągać za sobą musi rozwarstwienie? Brak zrównoważenia przejawia się nie tylko w warstwie architektonicznej, ale i społecznej czy ekologicznej. Każdy ma swoje miejsce, niektórzy nie zasługują bądź nie są w stanie dokonać zmiany na lepsze – ich głos nie jest słyszalny. O swoje racje nie upomni się też natura; jej elementy pojawiające się na niniejszym obrazie nie są harmonijnie wpisane w przestrzeń miejską. Jej również nie obejmuje zrównoważony rozwój; próbuje na powrót zaistnieć tam, gdzie wcześniej zabrakło dlań miejsca. Jednak jest to pozorne odzyskiwanie swej pozycji – człowiek przekształca świat w tak znacznym stopniu, że powracająca przyroda nie zajmie go na powrót samodzielnie; może dopiero za sprawą niepostrzeżenie nadchodzącej katastrofy klimatycznej, gdy skala zniszczeń kompletnie wymknie się spod kontroli.

Dziewczyna mija stary budynek z cegły; idzie po nieuprzątniętym, kończącym się niespodziewanie chodniku. Na jej twarzy rozczarowanie miesza się z obawą, chętnie wybrałaby inną drogę. Jeśli brak środków na renowację budynku, może nie starczyło ich i na inne potrzeby. Podupadające osiedla zwykle nie są bezpieczne nawet za dnia, próżno szukać na nich monitoringu czy dozorcy. Czy ich mieszkańcy nie czują się gorsi od lokatorów eleganckich, strzeżonych bloków? Mieszkanie na zubożałych peryferiach może stać się swoistą „anty-wizytówką”, piętnem i balastem, zwłaszcza dla młodzieży. Dopiero park w tle wprowadza nieznaczną przeciwwagę dla pesymistycznego nastroju obrazu – mocniej oświetlony, jest symboliczną furtką ucieczki ku odrobinie wytchnienia, emanuje spokojem.  Przypomina, że bezpośredni kontakt z naturą pomaga odzyskać utraconą równowagę.

Kolejny obraz przedstawia chłopaka palącego papierosa. Siedzi na murku i spogląda w dal, korzystając z pogodnego dnia. Niemal cała przestrzeń wokół jest zabetonowana, ale zdaje się, że nie przeszkadza mu to – jest w znanym sobie miejscu, czuje się tam swobodnie. A może naturalna dla człowieka jest właśnie sztuczność? Młodzież przekształca zastaną przestrzeń malując graffiti, szukając formy ekspresji, a może buntu wobec ustalonego przez dorosłych porządku. Rzadko kontestacja ta sięga jednak głębiej. Dążenie do tworzenia społeczności i  kultury koliduje z poszukiwaniem bezpośredniego kontaktu z przyrodą. Lecz nie doceniając jej roli, pomijając jej znaczenie, paradoksalnie nie stajemy się wcale bardziej ludzcy. Myśląc coraz częściej wyłącznie o sobie i nie biorąc odpowiedzialności za otaczający nas świat, stajemy się coraz bardziej samotni, a naszymi wytworami – o ileż częściej niż wybitne dzieła – są po prostu sterty śmieci.

W ostatnim obrazie z cyklu podejmuję omawiane wcześniej wątki, tym razem w mikro-perspektywie. Martwa natura z plastików stanowi uwspółcześniony motyw wanitatywny. Ukazuje przemijanie, ale przekornie, albowiem poprzez trwanie. Śmieci są nieodłącznym elementem dobrobytu, chętnie jednak skrywanym przed wzrokiem i wywożonym jak najdalej od reprezentacyjnych metropolii. Jesteśmy w stanie wyprodukować już prawie wszystko, spełnić niemal każdą swoją zachciankę; niezbyt jednak interesuje nas, ile za to płacimy – sami, jako ludzkość i wszystko co nas otacza. Plastik nie rozłoży się przez następne kilkaset lat, pozostanie na kolejne pokolenia jako niechciany i trujący spadek. Sformułowanie „nie wszystek umrę” nabiera w ten sposób dość ponurego oddźwięku.
W niniejszej seri przedstawiam pejzaże zaniedbanych dzielnic i zubożałych peryferii. Wplatam w nie portrety młodych osób, starając się ukazać ich emocje w obliczu sytuacji, w której się znaleźli. Kluczowy jest tu także wątek ekologiczny. Zastosowanie sztuki figuratywnej podkreśla chęć eksploracji przeżyć jednostki, skupienie się na indywidualnym doznaniu. Niemniej, do swych obrazów wprowadzam też makro- i mikroskalę, przedstawiając chłodnie kominowe oraz porzucone worki na śmieci. Zarówno industrialna panorama, jak i zbliżenie na rozrzucone śmieci uwypuklają wielopoziomowość poruszanych kwestii.

Wybrane wystawy:

Wystawa Hyperreal – 20 sierpnia 2019  Galeria ZPAP „na Piętrze” Piotrkowska 86, 90-103 Łódź Wystawa pokonkursowa Hommage à Łódź 30 kwietnia 2019  Akademia Sztuk Pięknych w Łodzi ul. Wojska Polskiego 121, 91-726 Łódź Od studium do eksperymentu II 15 maja 2019 r. o godz. 17.00 w Galerii Biała Ściana (Vp, budynek główny ASP ul. Wojska Polskiego 121) Kopie mistrzów ikony Galeria Pod Napięciem 14 maja 2019 wernisaż godz. 15.15 Wydział Elektrotechniki, Elektroniki, Informatyki i Automatyki PŁ Stefanowskiego 18/22, 90-924 Łódź 14 maja 2019 Mona Lisa bis – kopie mistrzów, ikony – Frankofonia 2019 14 marca 2019 Alliance Française Łódź Drewnowska 58A, 91-002 Łódź „Zapisane w Pikselach” Wystawa grafik pedagogów i studentów pracowni technik cyfrowych Akademii Sztuk Pięknych im. w. Strzemińskiego w Łodzi. 22 lutego 2019 Muzeum Fabryki Manufaktura ul.Drewnowska 58, 91-002 Łódź Wystawa indywidualna: Jagoda Malinowska – Malarstwo i Grafika z cyklu absolwenci pracowni rysunku i malarstwa Małgorzaty Urbaniak-Wawrzyniak 31.11. 2018 Galeria Artium Pałac Młodzieży im. Juliana Tuwima w Łodzi Aleja Księdza Kardynała Stefana

Wyszyńskiego 86, 94-050 Łódź Wystawa poplenerowa 2018 8.11. 2018 Galeria ASP Piotrkowska 68, Łódź Wystawa pokonkursowa  Basecamp Miasto, (w) którym żyję  20. 04. 2018 ul.  Rewolucji 1905roku 45, Łódź Wystawa ERROR 19.01.2018  Galeria Biała Ściana Akademia Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi, Wojska Polskiego 121, 91-726 Łódź  22.06. 2017  Galeria ASP Piotrkowska 68, Łódź „Eksperymentarium i goście” Przegląd grafiki studenckiej 2016/2017 Pracownia Obrazowania Fotograficznego – wystawa końcowo-roczna 14.06.2017 Galeria Biała Ściana – V piętro Akademia Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi Wojska Polskiego 121, 91-726 Łódź Kopie, ikony. Wernisaż  Wystawa prac studentów Pracowni Technologii Malarstwa adiunkta Grzegorza Kalinowskiego 13 stycznia 2017 Ośrodek Kultury Górna Galeria Sześciu Obrazów  Łódź, ul. Siedlecka 1 Wystawa poplenerowa Harenda/ Soczewka 2016 9.11.2016 Galeria ASP Piotrkowska 68, Łódź

Jagoda Malinowska ur. w 1995 roku w Łodzi, absolwentka Łódzkiej ASP.  Wielokrotna stypendystka, uczestniczka wielu wystaw zbiorowych jak i indywidualnych. W swoich realizacjach porusza tematykę proekologiczną odnoszącą się do kondycji człowieka we współczesnym środowisku, oraz relacji człowieka z otoczeniem. Pragnie rozwijać się w sferze artystycznej, czego potwierdzeniem są liczne wystawy oraz współpraca z galeriami.

Adresy stron:
https://www.instagram.com/j.malinowska_art/
https://www.facebook.com/jagodamalinowskamalarstwo/

Dane techniczne obrazów z dokumentacji:

Chłodnie kominowe 140x 100, olej na lnianym podobraziu
Cena, którą płacimy za pozorny dobrobyt I, 110 x 160 cm, olej na lnianym podobraziu
Cena, którą płacimy za pozorny dobrobyt II, 170 x 130, olej na lnianym podobraziu
Cena, którą płacimy za pozorny dobrobyt III, 180 x 140 cm, olej na lnianym podobraziu
Cena, którą płacimy za pozorny dobrobyt IV, 120 x 175, olej na lnianym podobraziu
Worki na śmieci 100 x 80 cm olej na lnianym podobraziu.